Pewnie wiele słyszałeś
o wyznaczaniu sobie celów i realizowaniu ich w życiu. Jeżeli
zadasz sobie teraz proste pytanie - kiedy ostatnio myślałem o
wszystkich swoich celach - to być może nie będziesz mógł sobie
przypomnieć dokładnej daty.
Tak może być ponieważ
każdy kolejny dzień rządzi się swoimi prawami i przynosi nowe
sytuacje, wskutek czego taki „drobiazg” jak cele zostaje w umyśle
wyparty przez rzeczy pilne i niezbędne do wykonania. Lecz im
bardziej w umyśle oddalasz się od swoich celów, im bardziej o nich
zapominasz, tym bardziej stajesz się podatny na wiatr
teraźniejszości chwili. Jesteś jak chorągiewka na wietrze wciąż
zajmując się tym co niby niezbędne.
Aby wyjść z tego
zamkniętego kręgu, trzeba nabrać nawyku chętnego wracania do
swoich celów. Mówiąc chętnego mam tu na myśli wracanie w
myślach, wracanie na kartce, wracanie świadomie i podświadomie na
różne sposoby. I nigdy nie odpuszczaj. Jeżeli już masz za sobą
etap spisywania celów na kartce papieru, to powtórz to i za jakiś
czas zrób to ponownie. Cele muszą się wyryć w tobie do końca,
być jak samolot z automatycznym pilotem. Ty musisz osiągnąć to co
zamierzasz. Musisz stawać się lepszym i bardziej wartościowym
człowiekiem dla innych.
A zatem co zamierzasz?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz