Miesięczny KURS STRATEGII ODCHUDZANIA 16 lekcji!

Zgadzam się z Polityką Prywatności

piątek, 28 maja 2010

Ty kierujesz swoim życiem.

Przez wszystkie wieki historii naszego świata najmądrzejsi ludzie dochodzili do tego samego ogólnego wniosku:
nie ma nic ważniejszego od miłości. Dziś ty sam jesteś odpowiedzialny za swoje życie, od ciebie zależy czy poprawiasz jego jakość przez pełniejsze i częstsze okazywanie miłości i życzliwości w stosunku do wszystkich ludzi.
Jesteśmy tak stworzeni że kompas naszych serc nastawiony jest na miłość. Jest to postawa której nigdy nie będziesz miał za wiele. Nie można bowiem za bardzo kochać.

Kochając nadajesz sens swojemu życiu.
"Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym"(Jan Paweł II).

Zobacz:


poniedziałek, 24 maja 2010

Największe zagrożenie dla życia.

Istnieją ludzie i to nie mało, którzy całymi dniami zadręczają się strasznymi czy makabrycznymi sytuacjami które sami sobie wymyślają, lub które podsuwa im ich własna wyobraźnia. Czy to nie ironia? Największym zagrożeniem dla życia i rozwoju człowieka jest lęk. Kiedy ulegamy lękowi tracimy szansę na przeżywanie szczęścia. Jeżeli chcesz coś osiągnąć, to zatrzymasz się znacznie wcześniej, gdy poddasz się lękowi. Większość lęków w życiu jest domniemanych, rodzących się w głowie pod wpływem wyobraźni. Gdy to sobie uświadomiłem, to zauważyłem jak całe tony lęku jakie przeżywałem tracą sens istnienia we mnie. Ta myśl sprawiła że powoli zacząłem uwalniać się z tych negatywnych emocji, które już nie miały motywu by we mnie pozostawać. Piękne zdanie przytoczył jeden z autorów współczesnych, iż: "Lękamy się utracić to, co już posiadamy – nasze życie czy nasze plony. Jednak obawa znika, gdy tylko zaczynamy pojmować, że nasze losy, tak jak i losy świata, spisane zostały tą samą Ręką"(P. Coelho).

Przeciwieństwem lęku jest miłość i to poczynając od miłości do siebie. Zobacz że istnieje relacja odwrotna miedzy szacunkiem do siebie a wszelkiego rodzaju lękami. Im bardziej siebie lubisz tym chętniej podejmujesz ryzyko które doprowadzi cię do wielkich osiągnięć, tym mniej obawiasz się odrzucenia przez innych, porażki,  czy wyjścia ze swojej strefy komfortu by osiągnąć wyższy stopień odpowiedzialności za siebie i innych.

Próbowałeś tych słodkości za darmo?   http://slodycze-sukcesu.zlotemysli.pl/1127456,1/

sobota, 22 maja 2010

Miłość to jedna z najlepszych inwestycji.


Co tak naprawdę jest ważne, czego rzeczywiście potrzebujemy?
Phli Bosmans, belgijski pisarz i duchowny katolicki twierdzi iż: "Bardziej od pieniędzy, potrzebujesz miłości. Miłość to siła nabywcza szczęścia".
 
Jak wykazują badania niewielu ludzi w sposób świadomy planuje swoje życie, zapisując swoje cele i osiągnięcia na kartce. Ci jednak którzy to robią, muszą też odpowiedzieć sobie na pytanie o życiowe inwestycję. I nie mam tu na myśli pieniędzy, zakładania firm, czy sprzedaży produktów. Chodzi mi o szersze pojecie inwestowania. Co jest twoim najwartościowszym kapitałem? Pieniądze? Nie pieniądze, lecz czas. Każdy z nas ma go tyle samo, jednak nie każdy z nas tak samo go inwestuje. Łatwo można znaleźć ludzi spędzających przed telewizorem 30 godzin tygodniowo. Niektórzy z pewnością mogą pochwalić się o wiele lepszymi wynikami. Jest to niemal tyle, co praca na pełnym etacie, bez wolnych dni (!). Co miesiąc daje to 120 godzin, przez rok jest to całe 1440 godzin spędzonych przed telewizorem! Daje to całe dwa miesiące w roku. Jakimi efektami może się ktoś pochwalić inwestując ten czas w oglądanie świecącego ekranu? Piszę to bez cienia wyższości czy oskarżania kogokolwiek...
Natomiast jeżeli ten czas poświęcisz na zaplanowane działania, zmierzające do podniesienia prezentowanej przez ciebie miłości i głębokości przeżywania jej, to w krótkim czasie twoje życie rzeczywiście nabierze nowej lepszej jakości. Inwestowanie w miłość jest inwestowaniem pewnym. Miłość jest wieczna, więc i inwestycja zabezpieczona. Miłość jest potężna, więc potrafi udzielać tej siły z siebie tym, którzy w nią inwestują. Miłość nigdy się nie kończy umożliwia więc nieskończony wzrost temu, kto inwestuje w nią swój czas wzrastając. Nie można nigdy za bardzo kochać. Mówiąc wprost i dosłownie, przestrzenie miłości są nieskończone. Jedną z ważnych kwestii jest perspektywa z jakiej patrzymy mówiąc o miłości. Większość ludzi nie dostrzega tej niezmiernej wartości wynikającej z inwestowania w rozwój miłości. Natomiast niewielu jest takich, którzy rzeczywiście dostrzegają szansę i korzyść w coraz głębszej i szerszej przeżywanej i świadczonej miłości. Tacy nie skupiają się na trudnościach w miłości, lecz na korzyściach płynących ze zdobywania wprawy w prezentowaniu postawy autentycznej miłości. Lata przeminą, po śmierci pieniądze przestaną mieć znaczenie, jednak inwestor miłości zabiera ze sobą to, czym będzie żył przez resztę nieskończoności. Wcale nie chcę przez to powiedzieć że pieniądze nie mają znaczenia, tylko podkreślić różnicę perspektyw w postrzeganiu świata. Dlatego warto zastanowić się nad swoją przyszłością, i postarać się zwiększyć poziom prezentowanej przez siebie postawy miłości choćby o 10%.


piątek, 21 maja 2010

Miłość daje moc, dojrzałość, siłę, pewność.



"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość"(1 Kor 13,13). Te słowa Pawła Apostoła zawierają w sobie tajemnicę siły największych ludzi, jacy stąpali po tej ziemi.
              W swoim życiu spotykałem niemałą liczbę osób, młodych i starszych z których niemal w sposób magiczny emanowała bierność, irracjonalny strach, niepewność. Objawiało się to nie tylko w sposobie mówienia, czy zachowaniu, ale również w myśleniu i ułożeniu sylwetki. Takie osoby rzadko patrzą rozmówcy w oczy i częściej widzą ziemię niż niebo. Jest to dosyć smutne, jednak zdarzało się że nagle takie osoby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniały się nie do poznania. Okazuje się mówiąc ogólnie, iż duża część tych zmian powodowana jest czymś, co wchodzi w zakres miłości. Na przykład jeden z moich znajomych Piotrek, gdy go spotkałem jakiś czas temu wydawał mi się zmieniony, jakiś bardziej pewny siebie niż widywałem go wcześniej. Tak starałem się prowadzić rozmowę by natrafić na przyczynę zmiany jego postawy. Gdy wszedłem na temat jego obecnych zainteresowań wiedziałem że trafiłem w dziesiątkę. Pasją jaką odkrył i pokochał były komputery, a dokładniej systemy komputerowe. Gdy tylko zapytałem go o te systemy komputerowe, uświadomiłem sobie że było to chyba ostatnie pytanie jakie mu zadałem w tej rozmowie. Mówił jak sprzedawca przed zamknięciem sprzedaży przez około dwadzieścia minut. Co prawda z rozmowy tej zapamiętałem tylko takie słowa jak: Linux, Windows, serwer, sieć, to i tak nie mogłem wyjść z podziwu jak ta miłość do swojej pasji może zmienić człowieka. O ile większą moc posiada miłość do miłość do Boga, do ojczyzny, do ludzi, do samego siebie. Istotą tej myśli jest prawda, iż zabiegając o miłość w swoim życiu, czyniąc z niej istotny cel swego istnienia jakby razem otrzymujemy niezwykłą moc miłości, dojrzałość, siłę i pewność siebie. Jak takie cechy zostały zaprezentowane w praktyce przez osoby heroicznie kochające innych, nie zawsze swoich znajomych, jakich rzeczy dokonywali kierując się miłością do ojczyzny, do Boga? Psychologia mówi że jeżeli w życiu człowieka nie ma miejsca na heroizm w jakiejkolwiek formie, poziom przeżywanego przez niego sensu życia niebezpiecznie maleje. Jeżeli kochasz i szanujesz siebie stajesz się lepszy dla innych i nie tak łatwo ulegniesz pokusie przeciętności. Miłość rzeczywiście daje siłę moc, dojrzałość i pewność siebie. 


 Przecież mogłem inaczej, sam zobacz: http://optymizm.zlotemysli.pl/1127456,1/


czwartek, 20 maja 2010

Postawa przyszłości?

Dziś już chyba nikt nie ma wątpliwości, iż przyszłość w biznesie zależy od poziomu inteligencji emocjonalnej i umiejętności miękkich. Liderom stawia się pytanie: kim musisz się stać, by inni chcieli iść za tobą nawet wtedy, jak nikt im za to nie zapłaci?

W ten sposób wkraczamy w nową jakość budowania i zarządzania w biznesie. To zarządzanie po przez stawanie się wartościowym dla innych. Formuła warta zainteresowania, choć istotnie znana od paru tysięcy lat. Paweł Apostoł w jednym ze swoich listów stwierdza:  "Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, łagodność, panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie istnieje żadne prawo"(Gal 5, 22-23). Jak widać św. Paweł w sposób znakomity opisał cechy doskonałego przywódcy, doskonałego lidera. Jeżeli pragniesz coraz bardziej podnosić swoje kompetencje, weź na warsztat rozwoju osobistego powyższe cechy i popracuj nad wprowadzaniem ich w życie, a z pewnością będziesz się stawać bardziej wartościowy dla innych.
Miłość to rzeczywiście ogromna moc, może często uśpiona, jednak jak pisał Paulo Coelho w "Alchemiku": "Zawsze, gdy kochamy, to pragniemy być lepsi niż jesteśmy".

Pragniesz spokoju i radości? Zobacz:

niedziela, 16 maja 2010

Miłość otwiera na poznanie.

Znany większości siedemnastowieczny naukowiec Blaise Pascal twierdził iż: "Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu". Oczywiście twierdzenie to trudno będzie przyjąć osobom, które w postawie miłości upatrują zaślepienie i brak racjonalności. Jednak ryzykując postawę miłości w swoim życiu, masz w rzeczywistości szansę na głębsze poznanie otaczającego cię świata.


Jaka jest twoja odporność na ryzyko? Czy znasz siebie? A może nigdy nie miałeś szansy by się w tym wykazać? Inspiracja, otwartość, nowatorstwo ma w sobie coś z miłości. Przeżywanie miłości pięknej i porywającej, jak również tej trudnej i bolesnej ma wpływ na poziom odporności na ryzyko. Kiedy kochasz jesteś bardziej zdolny do podjęcia większego ryzyka jak też i podjęcia większej odpowiedzialności. Ponoć ludzie znajdujący się w stanie miłości mają też wyższy próg odporności na ból. Na myśl przychodzą mi tu fakty wielkiej rzeszy męczenników. Być może miłość która była w nich pozwalała im na odważne i wg. nas ryzykowne postawienie wszystkiego na jedną kartę, kartę miłości. Miłość otwiera na poznanie, natomiast zauroczenie działa wprost przeciwnie zawęża postrzeganie i idealizuje przedmiot miłości. Jeżeli kochając poznajemy głębiej i szerzej widzimy rzeczywistość jesteśmy na prostej drodze do skoku na wyższy poziom zaangażowania i efektywności w tym co ważne. Ponieważ kochając rzeczywiście sprawy małej wagi takimi pozostają.


Nie czekaj aż coś samo się zrobi: http://zacznij-dzialac.zlotemysli.pl/1127456,1/

sobota, 15 maja 2010

Postawa miłości czyni samotność inspirującą.


Jak twierdził Erich Fromm: "Dzięki miłości człowiek może rozwiązać ogólny problem swego istnienia – przezwyciężyć uczucie osamotnienia".
 
Jak wiemy jednym z najgłębszych trudnych lęków jest doświadczenie samotności. Zapewne znany jest ci werset refrenu piosenki jednego z zespołów bluesowych: „samotność to taka straszna trwoga, ogarnia mnie przenika mnie”
Rzeczywiście z samotnością prędzej czy później zetknie się każdy z nas. Jest samotność przerażająca niepotrzebna, ale jest samotność inspirująca, dająca satysfakcje i odpoczynek, czasem trudna ale prowadząca do wyższego poziomu życia. Czasem słyszę: "wiesz, ja to bardzo nie lubię być sam. Jak tylko się obudzę włączam muzykę, komputer i piszę do znajomych". Zazwyczaj pytam wtedy czy wiesz że zaangażowanie w miłość, lub choć planowanie tego, to jedna z najlepszych inwestycji? Jeżeli nie potrafisz przebywać w samotności, to skazany jesteś na przeciętność w życiu i powszechność we frustracjach? Znani biznesmeni i najbardziej efektywni ludzie naszych czasów zgodnie odpowiadają że tak naprawdę tym co się liczy, jest miłość i udane związki. Przede wszystkim to co każdy z nas może zrobić to zacząć działać zawczasu, profilaktycznie. Jeżeli zadbasz wcześniej choćby o życzliwość do ludzi, jeżeli zaangażujesz się w pasję, hobby, lub działalność charytatywną, jeżeli będziesz lubił swoją pracę i szanował siebie, to stworzysz podstawy pod budowę cechy jaką jest miłość, którą wykazywali wielcy ludzie wszystkich czasów. O nich historia nie zapomina. Tak więc miłość może być twoim wewnętrznym kapitałem, który przemieni twoją samotność w czas inspiracji odpoczynku i skupienia. 


Zobacz:

piątek, 14 maja 2010

Postawa życzliwej miłości zbliży cię do ludzi i będzie podstawą do utworzenia głębokich relacji.



Znane jest powiedzenie iż: nikt nie jest samotną wyspą. To prawda, szczególnie jeżeli chodzi o tworzenie czegoś bardzo wartościowego. Jeżeli cokolwiek wartościowego osiągnąłeś w swoim życiu z pewnością zawdzięczasz to innym ludziom. Wzajemna życzliwość i miłość nie jest zachętą dla wybranych. Nie możesz powiedzieć: to mnie nie dotyczy. Postawa wzajemnej miłości to zasada życiowa, jedyna słuszna postawa dla każdego człowieka. Jezus powiedział: " To wam nakazuję, abyście się wzajemnie miłowali" (J 15, 17). Te ponad czasowe słowa są treścią przewodnią dla wielu osiągających świetne rezultaty w życiu zawodowym i rodzinnym. Dziś coraz częściej mówi się, że inteligencja emocjonalna jest niezmiernie ważna w życiu społecznym. Słusznie zresztą, ponieważ większość satysfakcji życiowej, jak potwierdzają badania, wypływa z relacji międzyludzkich. Jesteś w takim stopniu dojrzały i zdrowy osobowo, w jakim szukasz w drugiej osobie dobra a nie odwrotnie. Pracując nad zwiększeniem poziomu przeżywanej i prezentowanej miłości, w sposób niemal naturalny starasz się doszukiwać dobra w drugiej osobie. Łatwiej jest ci pracować ze wszystkimi a nie tylko z niektórymi, którzy subiektywnie ci pasują. Stajesz się przez to uniwersalny, podnosząc osobisty stopień profesjonalizmu pracy z ludźmi. 

 Jesteśmy ograniczeni, ale...ZOBACZ: http://motywacja.zlotemysli.pl/1127456,1/

czwartek, 13 maja 2010

MIłość upodabnia cię do Boga.

Przy wszystkich szerzących się dziś i w przeszłości prądach umysłowych, trudno jest odmówić prawdziwości wielu nauk biblijnych. Wiele ludzi odnoszący znaczne osiągnięcia na polu osobistym i zawodowym kieruje się w swym postępowaniu prawdami zawartymi w Piśmie Świętym. 

Jedna chyba z najważniejszych prawd istotnych dla naszego życia zapisana została w ewangelii św. Jana. Mówi ona że:  "Bóg jest miłością” (1J 4, 16). Jest to jedna z podstawowych duchowych zasad. Jeżeli chcesz inwestować w miłość w swoim życiu, powinieneś to prawo odnosić do siebie bez względu na cenę jaką ci przyjdzie zapłacić.
Już w starożytności, pięć wieków przed narodzeniem Jezusa jeden z najwybitniejszych dramaturgów Grecji Eurypides napisze że: "największym bogiem jest miłość". Zapamiętaj że kochać to czasownik i to aktywny. Miłość to nie tylko to co czujesz, ale to przede wszystkim to, co robisz lub czego nie robisz. Ten sam Eurypides pisze w innym miejscu iż: "Kto unika miłości, jest chory". 
Zapytaj siebie jakiej postawy w danej sytuacji oczekiwałby od ciebie Bóg. Albo jeszcze konkretniej, co zrobiłby na twoim miejscu ktoś prawdziwie szczery, prawdziwie dobry, prawdziwie kochający, cierpliwy, współczujący i wszystkowiedzący. Co zrobiłby Jezus? 
Oparcie swojego życia na miłości konkretnej i wymagającej cechuje największych ludzi, jacy chodzili po tej ziemi. Nie znamy żadnej siły tak nieskończonej mocy i tak upodabniającej człowieka do Boga, jak miłość. Zawsze kiedy weźmiesz udział w jakimkolwiek akcie miłości, zmieniasz świat na lepsze. Bez względu na to, komu okazałeś miłość ubogacasz i ulepszasz jego życie. W ten sam sposób i jednocześnie, ubogacasz i swoje życie. Jeżeli miłość Boga będzie cię oświecać jako wzór doskonałości, sprawisz że twoje postępowanie stanie się dla innych błogosławieństwem, a dla ciebie wspaniałym przeżyciem. 

Jesteśmy ograniczeni, ale...http://motywacja.zlotemysli.pl/1127456,1/

środa, 12 maja 2010

Miłość umacnia się w trudnościach.



"Miłość, aby była prawdziwa, musi kosztować, musi boleć, musi ogałacać nas z samych siebie". Słowa Matki Teresy z Kalkuty wydają się trudne do przyjęcia, jednak są niezwykle realistyczne i konkretne.
Jak mawiał jeden z byłych komandosów: "to co pomogło mi przeżyć w najtrudniejszych sytuacjach, to wiara w Boga i miłość do rodziny". Jest zdumiewające, jaką moc i wpływ może wywierać miłość na przetrwanie i losy człowieka. 

Mówi się że prawdziwa miłość nie zna słowa nie, to dlatego wiele ważnych postaci w historii dokonywało czynów niemożliwych dla przeciętnego człowieka. Dobra wiadomość to ta, że miłość można w sobie ćwiczyć i można się jej nauczyć. Jak pisał Erich Fromm "miłość jest sztuką jak każda inna. Również podlega prawu ćwiczenia i wzrostu". Jak innym razem mówił ten sam były komandos: "przetrwanie zależy od stanu ducha". Nie ma chyba wymiernego określenia na przepaść dzielącą człowieka autentycznie miłującego od człowieka szczerze znudzonego. 

Postawa pełna miłości jest najlepszym i najbardziej kreatywnym wyjściem, by przetrwać i iść dalej. Życie łatwe bez wysiłku jest życiem nieudacznika i to w dodatku znudzonego. Tylko przechodząc trudne sytuacje życiowe, jesteś w stanie wiele się nauczyć, do czego nie mógłbyś dojść w inny sposób. Przechodząc takie chwile warto świadczyć miłość. Ponieważ jednymi z najważniejszych momentów, w których najkorzystniej jest kochać są te, kiedy mamy na to najmniej ochoty. To wtedy trzeba całą siłą woli sięgnąć do najgłębszych rezerw cierpliwości życzliwości, by wydać na świat ten jakże cenny akt miłości w stosunki do osoby z której wcale nie jesteśmy zadowoleni. Wielka mądrość tkwi w słowach: miłość zakrywa wiele grzechów. Wtedy będziesz miał okazję zobaczyć cud. Kiedy ty sam się zmieniasz, jak jesteś nowy tą miłością i jak powoli mięknie ten drugi człowiek. Troszcząc się w sobie o wzrost miłości i wybaczając wszystko wszystkim jesteś w stanie osiągnąć każdy wartościowy cel, dosłownie każdy i to posiadając spokój sumienia, czyli coś czego nie kupisz za żadne pieniądze.

Czytaj! http://zlotemysli.pl/1127456,1/publication/show/6516/psychologia-osiagniec.html

wtorek, 11 maja 2010

Miłość poszerza twoje horyzonty.

Większość ludzi zgodna jest co do wartości jaką posiada miłość w stosunkach międzyludzkich. Co się jednak najczęściej dzieje? Zapominamy w swoim zabieganiu o jasnych korzyściach wynikających ze zwiększenia poziomu miłości i życzliwości w swoim życiu.
Mówi się że miłość zaślepia człowieka, a jednak miłość poszerza horyzonty.
W książce Ericha Fromma "O sztuce miłości" przeczytać można iż: miłość nie jest rodzajem stosunku do drugiej osoby.(...) Jest postawą człowieka wobec świata.


Jeżeli oczekujesz czegoś od życia i masz jakiekolwiek marzenia z dużym stopniem prawdopodobieństwa nie osiągniesz tego sam. Życie, praca, działalność na jakimkolwiek polu to sport w stu procentach zespołowy. Od zarania ludzkości do poczęcia dziecka potrzebny jest zespół osób: kobiety, mężczyzny i Boga. Jeżeli pielęgnujesz w sobie miłość stan ten wpływa na całą postawę jaką prezentujesz w życiu. Postawa życzliwej miłości jest bezcenna, począwszy od życia rodzinnego a na efektywnej pracy kończąc. 

Dowiedz się więcej: http://prawa-zycia.zlotemysli.pl/1127456,1/

niedziela, 9 maja 2010

Kochając nadajesz sens swojemu życiu.

Dziś parę słów na temat bardzo istotnej w życiu każdego z nas sprawy. Będzie o miłości. Miłości nigdy nie możesz mieć za wiele, i wartości jej nie da się przecenić.

Kochając nadajesz sens swojemu życiu.

Jan Paweł II powie iż: "Szukamy miłości, bo w głębi serca wiemy, że tylko miłość może uczynić nas szczęśliwymi ludźmi pozbawionymi lęku".

Wiemy iż posiadanie sensu życia przez człowieka jest koniecznym warunkiem rozwoju i samorealizacji. Poziom sensu życia wzrasta wraz z wyznaczaniem i realizowaniem upragnionych przez człowieka celów życiowych. Jeżeli więc poważnie rozpoczniesz przygodę życia wzrastając w miłości, to tym samym postawisz przed sobą cel wieczny, ostateczny. Ponieważ miłość jest wieczna, twoja przyszłość staje się zabezpieczona gdy rzeczywiście kochasz. Dążąc do wzrostu w miłości sprawiasz że gwałtownie rośnie twój poziom przeżywania sensu życia. To wpłynie bezpośrednio na stopień zadowolenia z życia i jego realizacji.

 Jak powiedział Dietrich Bonhoeffer: "Życie bez miłości nie jest nic warte. Ale tam, gdzie jest miłość, jest cały sens życia."



sobota, 8 maja 2010

Jedz mniej, ćwicz więcej.


 Do tego aby coraz lepiej funkcjonować oprócz odpowiednich nawyków żywieniowych warto dodać aktywność fizyczną, czyli jakąś formę sportu. Ostatnio usłyszałem od kogoś, że jak ktoś ciężko pracuje to i sport nie jest potrzebny. Czy aby na pewno? Należy odróżniać pracę fizyczną od aktywności sportowej. W obydwu przypadkach organizm pracuje inaczej, inne jest nastawienie psychiczne. Jeżeli ciężka praca fizyczna to najlepszy sport, to dlaczego po kilkudziesięciu latach większość osób ciężko pracujących fizycznie, nie prezentuje raczej wysportowanej sylwetki i uśmiechu na twarzy?
Zadbanie o odpowiednią aktywność fizyczno - rekreacyjną to sprawa indywidualna. Zależy od preferencji, predyspozycji, możliwości i wykonywanej pracy. Trudno od pracującego fizycznie na budowie człowieka wymagać, by zajął się ćwiczeniem na siłowni - chyba że sam chce - kiedy ma jeszcze żonę i dzieci. Jednak prosta poranna gimnastyka, czy wieczorny spacer zamiast telewizora wpłynie niezwykle korzystnie na jego samopoczucie i aparat ruchowy. Natomiast przed czy po pracy biurowej aż prosi się o rozruszanie całego ciała. Czy to będzie siłownia, czy rower, czy basen, lub zwykły bieg to zależy od osobistych upodobań. Najważniejsze jest to, by wybrać sobie swoją ulubioną formę "rozrywki fizycznej" i po prostu regularnie ją stosować. Korzyści z regularnych ćwiczeń są nie do przecenienia. Wpływają nie tylko na lepsze funkcjonowanie ciała i metabolizmu, lecz również na poziom samopoczucia, oraz samodyscyplinę.

 
 

piątek, 7 maja 2010

Od chleba do Boga.



Dobre nawyki żywieniowe mają wpływ na przeżywanie wiary i rozwój życia duchowego, bez których niemożliwe jest pogłębiania relacji z Bogiem i uwalnianie swoich możliwości. Giganci duchowi, mistycy, żyjący w różnych czasach i kulturach mieli jedną podobna im cechę. Nie folgowali swojemu podniebieniu i nie nadużywali pokarmu. Jest to ważne gdy pracujemy nad najgłębszą częścią swojego ja i relacją z Bogiem. 
Dla mnie oznacza to, by nie kierować się przede wszystkim smakiem potraw, lecz ich jakością, składem i ilością. W dzisiejszych czasach lepiej korzystać z zasady: jedz mniej, ćwicz i módl się więcej ma swoje uzasadnienie. Nie chodzi o promowanie jakiejś szczególnej formy ascetyzmu, lecz o uporządkowanie swojego podejścia w stosunku do swoich nawyków żywieniowych, które mogą nam pomagać w rozwoju życia z Bogiem. Duża część naszych relacji z innymi budowana jest przy stole, i to również jest sztuką. Jeżeli masz dobrze ustawione nawyki żywieniowe w zasięgu twojej ręki jest dobre przeżywanie postu, który który ma niezwykły wpływ na pogłębianie swojego wnętrza i relacji z Bogiem. 
Sam Jezus Chrystus rozpoczął swoją działalność od czterdziestodniowego postu przebywając na pustyni w Duchu Świętym. A potem używał pokarmu w ten sposób, by jak najlepiej funkcjonować aby głosić Słowo Boże i rozwijać relację z ludźmi. Dziś rynek oferuje nam mnóstwo produktów mówiąc: musisz tego spróbować. Kultura mówi: używaj, spożywaj, nie myśl. Jednak dopóki nie weźmiesz odpowiedzialności za siebie, nie wysilisz się by zdobyć nowe lepsze nawyki, jeżeli nie zdobędziesz się na kierowanie wartościami w swoim życiu, nie licz że osiągniesz coś innego, niż osiągałeś dotychczas. Ponieważ jeżeli robisz coś w ten sam sposób, otrzymujesz wciąż ten sam wynik. 

Nie czekaj aż coś samo się zrobi: http://zacznij-dzialac.zlotemysli.pl/1127456,1/


środa, 5 maja 2010

Jak obliczyc swoje zapotrzebowanie energetyczne?



Skoro poznałeś już trochę kwestie związane z odżywianiem, warto obliczyć swoje zapotrzebowanie na energię. Pomoże ci to kontrolować ilość pożywienia, jaką spożywasz każdego dnia. 
Są różne systemy obliczania zapotrzebowania na energię, mniej lub bardziej skomplikowane. W niektórych z nich trzeba zebrać wiele danych i dokonać wielu operacji matematycznych. Ja proponuję ci bardzo prosty i szybki system liczenia swojego zapotrzebowania na energię. Musisz znać tylko swoją wagę, od której odejmujesz szacowaną wagę swojej tkanki tłuszczowej. Na przykład: ważę 80kg z czego około 5kg to tkanka tłuszczowa, zostaje mi więc 75 kg. Następnie wagę tą mnożę przez dobę czyli 24, co daje nam wynik 1800. Jest to w przybliżeniu twoje podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne organizmu. Oznacza to iż tyle dziennie potrzebuje twój organizm, by spełniać swoje podstawowe funkcje. Lecz nie każdy siedzi, czy leży przez 24 godziny, jeżeli więc pracujesz to w zależności od tego jak ciężką fizycznie jest twoja praca i aktywność podczas dnia, mnożysz wynik podstawowego zapotrzebowania przez 1,1; 1,2; 1,3; co daje odpowiednio: 1980, 2160, 2340. To właśnie jest ilość kalorii jaką potrzebuje twój organizm, by normalnie funkcjonować. Jeżeli będziesz dostarczał ponad ten poziom, nie zmieniając aktywności fizycznej będziesz przybierał na wadze, jeżeli będziesz dostarczał poniżej tego zapotrzebowania, będziesz tracił na wadze. Regulowanie swojej wagi to czysta matematyka, od ciebie tylko i od poziomu twojej samodyscypliny zależy, jak będziesz wyglądał i ile ważył.

Twoja waga bez szacunkowej wagi tkanki tłuszczowej mnożysz przez 24 i przez współczynnik aktywności 1,1; 1,2; 1,3.  Otrzymasz w ten sposób swoje podstawowe dzienne zapotrzebowanie na energię.



poniedziałek, 3 maja 2010

Parę praktycznych rad.


Podam ci teraz parę praktycznych rad pomocnych w zdrowym odżywianiu. Pomogą ci one uregulować twoje nawyki żywieniowe i ulepszyć jakość twojego życia i samopoczucia.


Zapomnij o trzech posiłkach, spożywaj od 4 do 6 mniejszych posiłków dziennie co 3-4 godziny. Pozwoli to twemu organizmowi lepiej zarządzać dostarczoną w ten sposób energią.

W każdym posiłku spożywaj pełnowartościowe białko i zawsze warzywa, to podstawa.


Węglowodany jedz rano, przed i po wysiłku fizycznym, natomiast w innych porach odpuść sobie i spożywaj warzywa i białko z niewielka ilością tłuszczu.

Pij dużo wody, często lecz małymi porcjami. Możesz ze sobą nosić, jak to czyni wiele osób, małą butelkę z wodą. Pij również zieloną herbatę czy yerba matę, mają w sobie przeciwutleniacze i minerały.

Zwróć uwagę na tłuszcz jaki spożywasz. Korzystny i niezbędny jest tłuszcz pochodzący z oliwy z oliwek, orzechów, tranu, tłustych ryb. Używaj go codziennie.


Zastosowanie już kilku tych wskazówek, zaowocuje poprawą sylwetki oraz zdrowia w większości przypadków. Podstawą jest zmiana na lepsze i wyrobiony dobry lepszy nawyk. 






niedziela, 2 maja 2010

Wyrzucamy śmieci.



To co niszczy nasze organizmy to tzw. niezdrowe jedzenie a mówiąc bardziej wprost to trucizny. Złe wyniki krwi, moczy, nieprawidłowe działanie narządów wewnętrznych, złe samopoczucie, wahania nastrojów, otyłość i wiele innych schorzeń i niedogodności to skutek spożywania niezdrowych produktów spożywczych. Jednak wszystko zaczyna się od wyeliminowania śmieci żywnościowych. Zaczniemy od wszelkiego rodzaju chipsów, słodyczy, słodzonych i gazowanych napojów, czyli tego bez czego niektórzy nie mogą żyć...Oczywiście nie chodzi o całkowita abstynencję od tych rzeczy, choć byłby to stan pożądany, ale o ograniczenie ich spożywania do minimum. Dalej wyrzucamy produkty oparte o białą mąkę, cukier, i...alkohol. Nieźle, niektórzy zapytają to co jeść...i co pić...?

Przyznam że osobiście chipsów nie jadłem z osiem lat, nie słodzę chyba tyle samo, inne rzeczy również ograniczone do minimum i dziś ze zgrozą myślę o tym, iż przyszło by mi być uzależnionym o wyżej wymienionych produktów...

Cóż, zachęcam cię do zdrowego kształtowania swojego menu.

Próbowałeś tych słodkości za darmo?   http://slodycze-sukcesu.zlotemysli.pl/1127456,1/

sobota, 1 maja 2010

Zdrowy zbilansowany posiłek.


Jak wiemy, żywienie oparte o właściwe produkty spożywcze przynosi tak wiele korzyści dla naszego życia, że warto zadbać o zdobycie odpowiednich nawyków i wiedzy odnoszącej się do tej kwestii. Skomponujmy teraz w prosty sposób taki zbilansowany posiłek.
Aby organizm dobrze funkcjonował, i tak wpływał na psychikę i ducha należy mu dostarczyć wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Dlatego w zbilansowanym posiłku muszą się znaleźć zdrowe białka, węglowodany i tłuszcze. Nie wspomniałem jeszcze o błonniku znajdującym się np:. w owocach i warzywach, lecz o tym później. Jak to zrobić w praktyce? We wcześniejszym wpisie podałem przykładowe źródła powyższych składników pokarmowych. Możemy więc komponować różnorodne posiłki np:.


1. jaja - białko, tłuszcz
kasza gryczana - węglowodany
rzodkiewka - pamiętamy o warzywach



2. filet drobiowy - białko
ryż - węglowodany
oliwa z oliwek - tłuszcz
ogórek - błonnik z warzyw



3. twaróg chudy - białko
chleb razowy - węglowodany
orzechy włoskie - tłuszcz
pomidor - błonnik i mikroelementy



Są to przykładowe kompozycje zbilansowanego posiłku. Ważne jest to, by znalazły się w nim źródła zdrowych składników pokarmowych. Niewielu z nas wie, że jedną z przyczyną depresji może być nieodpowiednia dieta. Coraz częściej oparta o produkty pełne konserwantów i sztucznych środków ulepszających żywność. Oprócz schorzeń układu pokarmowego zła dieta może powodować schorzenia układu nerwowego. Zbilansowany posiłek dostarcza mózgowi, oprócz glukozy, składniki bogate w żelazo, selen, tiaminę i kwas foliowy, ułatwiając jego funkcjonowanie. Oczywiście dla urozmaicenia można dodawać do smaku rożnego rodzaju przypraw. Niektóre z nich jak cynamon, imbir czy nawet kakao korzystnie wpływają na przemiany metaboliczne organizmu. Spożywając zbilansowany posiłek masz pewność dostarczenia tego co ważne dla funkcjonowania organizmu, co ma wpływ na twoją psychikę, samopoczucie i stan ducha.
                                                                

 
Zobacz:

Co spędza ci sen z powiek gdy myślisz o odchudzaniu?