Miesięczny KURS STRATEGII ODCHUDZANIA 16 lekcji!

Zgadzam się z Polityką Prywatności

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Nie czujesz jak stajesz się gorszy, ani nie czujesz jak stajesz się lepszy.




Kiedy wypijasz kawę, to zazwyczaj odczuwasz jej pobudzające działanie już po niedługim czasie. Gdy zażyjesz środki nasenne, to po kilkunastu czy kilkudziesięciu minutach poczujesz senność.
Gdy stajesz się lepszy czy gorszy, to tego nie czujesz. To tak jak z codziennym patrzeniem na siebie w lustrze. Tobie wydaje się że jesteś taki sam, chyba że skonfrontujesz swój obecny wygląd z wyglądem sprzed kilku-kilkunastu laty oglądając swoje zdjęcia. Wtedy masz porównanie oparte o dłuższy odcinek czasu. Podobnie twoi najbliżsi, oni nie widzą jak się zmieniasz, gdyż zmiany w tobie zachodzą powoli, subtelnie i z pewnym opóźnieniem. Wszelkie zmiany w nas samych umykają nam, jeżeli dotyczy to niewielkiego odcinka czasu. Kwestia jest o tyle ważna że dotyczy ciebie i twojej przyszłości, która tak czy inaczej nadejdzie.

Wiemy że np. sport w sensie zdrowotnym wzmacnia zdrowie i jest bardzo wskazany. Wymiar oddawania się aktywności sportowej jest nie do przecenienia. Sport działa zawsze na wszystkich i wszędzie. Jest to wartością samą w sobie. Więc jeżeli rozpocząłeś uprawiać jakąś aktywność sportową np. biegi w celu zrzucenia paru kilogramów i po dwóch dniach przeglądasz się w lustrze, stwierdzisz że nic a nic się nie zmieniłeś, mimo że wybrałeś coś, co powinno sprawić byś stał się lepszy, przynajmniej wizualnie. Nic w tym dziwnego, gdyż w stawaniu się lepszym, czy gorszym nic nie następuje błyskawicznie i widocznie od razu. Jak sięgniesz po dawkę narkotyku jeden dzień, drugi dzień, to czy coś się stanie? Oczywiście że nie. Problem rodzi się wtedy gdy niepostrzeżenie pewne działania stają się dużym problemem życiowym. Może być tak, i tak się niejednokrotnie zdarza odkąd istnieje ludzkość, że gdy człowiek się ocknie może już być za późno. Podobnie jest w dążeniu by stawać się lepszym.

Po dwóch treningach, po dwóch dniach czytania budującej lektury nie staniesz się od razu widocznie lepszy, mimo że używasz dobrych, sprawdzonych narzędzi. Natomiast po kilku latach uprawiania sportu lub czytania budujących książek zauważysz różnicę. Dlatego warto sobie zaznaczać etapy swojego życia, umieć je dokumentować by kontrolować swój wzrost lub regres. Nieraz w życiu trzeba się kierować zimnym niemal matematycznym myśleniem opartym o przykłady życia innych ludzi. A pomocy w tym zakresie mamy teraz co niemiara, poczynając od badań, książek, trenerów rozwoju osobistego a kończąc na dostępnej wiedzy, która znajduje się w zasięgu ręki. Wiemy co przynosi człowiekowi korzyść a co nie. Możesz określać w punktach te dobre i pożądane rzeczy i dążyć do ich nabycia przez swoją pracę poświęcając swój czas, który wtedy na pewno nie będzie zmarnowany. I dążąc do celu nie spodziewaj się natychmiastowych efektów. Wystarczy że wiesz, że z założenia dany cel jest sam w sobie dobry. Wymaga to cierpliwości ale nie ma skutecznej drogi na skróty. Na przykład wiemy że bieganie dobrze wpływa na zdrowie, więc rozpoczynając przygodę z bieganiem daj sobie czas i nie oczekuj natychmiastowych efektów. One wcześniej czy później same przyjdą, a ty stajesz się lepszy fizycznie, psychicznie czy charakterologicznie. Stajesz się silniejszy, gdyż to tak działa. Po drodze ciągłych regularnych treningów wyrabiałeś i umacniałeś dobre cechy i nawyki. Wybór dobrych zasad to zasiew, ale na plon trzeba poczekać. Skoro wiesz że wybrałeś dobrze, to nie oglądaj się wstecz lecz patrz przed siebie. Dobro zasiane zawsze-wcześniej czy później-przyniesie dobry owoc. Bądź tylko wytrwały i zdyscyplinowany a na pewno się nie zawiedziesz.

Wyobraź sobie że odwiedzasz sklep z nasionami i zakupujesz nasiona z których wyrośnie przepiękne drzewo, dające smaczne i pożywne owoce. I nie może być inaczej. Siejesz je i podlewasz, przychodzisz za dwa dni a tam nic. Zupełnie nic. Tak samo w naturze nic nie dzieje się nagle. Nie czujesz jak rośniesz, jak się zmieniasz. Nie czujesz jak stajesz się zasiedziałą otyłą osobą, tak jak i nie czujesz jak już twoja kondycja i zdrowie są na wysokim poziomie. To wszystko dzieje się niemal niezauważalnie. To samo dotyczy tego, że nie czujesz jak stajesz się gorszy, gdyż dzieję się to powoli. Wszystko dzieje się w czasie. Ty masz tylko wpływ na swoje dobre czy złe wybory.
Jeżeli wybrałeś dobrze to tylko kwestią czasu i samodyscypliny będzie osiągnięcie dobrych owoców w danej dziedzinie. Wszystko co dobre i co złe nie staje się od razu. Dlatego pamiętajmy że tylko świadome parcie do przodu pomimo oczywistych przeciwności, daje prawdziwy rozwój i stawanie się lepszą osobą, bardziej świadomą siebie.

środa, 29 marca 2017

Zaciskamy czasa...




Wyobraź sobie, że jesteś niewiarygodnie bogaty. Wyobraź sobie, że twoje konta bankowe trzeszczą w szwach. Wyobraź sobie, że możesz spełnić każde swoje marzenie. Czy nie byłoby to wspaniałe? Pojawia się tylko jeden mały problem, nie masz czasu na to, aby się tym wszystkim nacieszyć. Niedostatek czasu jest obecnie jednym z największych problemów naszego społeczeństwa. Czas jest bezcenny i nie da się go kupić, ani wydłużyć. Sprawiedliwe jest jednak to, że każdy ma go tyle samo. Prezydent, jak i szeregowy robotnik, czy bezdomny mają go po tyle samo - 24 godziny na dobę.
 
Co w końcu sprawia, że mając go tyle samo, jedni osiągają sukcesy, ciesząc się świetnymi osiągnięciami, podczas gdy drudzy klepią biedę, nie mogąc związać końca z końcem? Otóż ci pierwsi zazwyczaj o wiele lepiej radzą sobie z zarządzaniem własnym czasem i cechują się większą efektywnością. Sam pewnie możesz podać przykłady ze swego życia. Pewnie choć raz miałeś wrażenie, że marnujesz swój czas, zajmując się rzeczami niepotrzebnymi lub, że coś mógłbyś zrobić szybciej i lepiej. 

Wyobraź sobie teraz, że znalazłbyś sposób na zaoszczędzenie dwóch godzin dziennie. Gdybyś tego dokonał, byłbyś w stanie osiągnąć bardzo wiele w odpowiednio dłuższej perspektywie czasu. Mógłbyś na przykład zadbać o swoją sylwetkę ciała, mógłbyś poprawić stan swoich finansów, mógłbyś stworzyć wspaniały związek, mógłbyś w końcu stać się doskonałym specjalistą w dziedzinie, którą się zajmujesz. 

Skoro rozsądne zarządzanie czasem skutkuje takimi korzyściami, to warto na początku zapoznać się z kilkoma zasadami porządkującymi nasz czas i pozwalających go zamienić na coś wartościowego.
 
Zasada pierwsza - zawsze grupuj wszystkie sprawy do załatwienia i przeznaczaj na nie konkretny dzień. Nie rób jednego dziś, drugiego jutro i tak w nieskończoność.
 
Po drugie - nie marnuj czasu innym. Jeżeli masz nawyk przesiadywania u znajomych bez celu, całymi godzinami rozmawiając o wszystkim i o niczym, to nie tylko ty tracisz czas, ale robisz to innym.
 
Wskazówka: kiedy jedziesz na zakupy, to kupuj wszystko od razu. Nie po to żyjemy, żeby godzinami uganiać się za drobiazgami spożywczymi. Teraz dobra rada z tym związana. Najlepiej zakupy robić we wtorkowe popołudnie i wieczór. Dlaczego? Ponieważ dostawy do sklepów są w poniedziałek i niemal wszyscy wtedy jadą na zakupy. We wtorek po południu nadal jest spory wybór, jednak jest zdecydowanie mniej osób. Dlatego szybciej znajdziesz miejsce do parkowania i krócej stoisz w kolejce do kasy, szybciej wychodząc ze sklepu.
 
Trzecia zasada brzmi: bądź punktualny. Tylko 2% ludzi cechuje się niezmiennie punktualnością i to oni należą do najbardziej efektywnych osób. Punktualność to standardowa cecha w biznesie; nie istnieje coś takiego jak dobrze widziane spóźnienie. Jeżeli potrafisz być punktualny, to nie tylko rośnie twoja efektywność, ale i nie marnujesz czasu innym. Jesteś po prostu lepiej postrzegany przez otoczenie. Pamiętaj o tym, że punktualność to cecha najlepszych.
 
Czwarta zasada jest banalnie prosta, jednocześnie niezwykle skuteczna. Po prostu zawsze ruszaj się energicznie. Nie guzdraj się, tylko chodź i pracuj szybko. Jeżeli trzeba - popędzaj siebie. Takie przyspieszenie sprawi, że zrobisz więcej podczas jednego dnia, niż podczas trzech, kiedy będziesz ruszał się jak mucha w smole.
 
Zawsze pamiętaj o tym, że czas jest największym bogactwem. Dlatego szukaj swojego sposobu na wygospodarowanie dodatkowego czasu, unikając tego, co pożera go najbardziej, a co nie przynosi wymiernych korzyści. Jeżeli potrafisz szybko oddzielać rzeczy istotne w twoim życiu od nieistotnych oraz umiesz szybko przystąpić do pracy, to jesteś na dobrej drodze do wygospodarowania ze swojej doby kolejnych cennych kwadransów i godzin. Jeżeli zaoszczędzony czas przeznaczysz na coś, co zawsze chciałeś osiągnąć, to już niedługo będziesz dumny ze swoich osiągnięć.

poniedziałek, 27 marca 2017

Zdolny czy skuteczny?


           Dlaczego jednym wszystko wychodzi lepiej niż innym? To często zadawane pytanie nie ma tylko jednej odpowiedzi. Czynników wpływających na powodzenie ludzi jest zbyt wiele, by dać jednoznaczną odpowiedź. Czasem dużo zależy od tak zwanego szczęścia, zbiegów okoliczności, czynników zewnętrznych. Możesz na przykład niespodziewanie otrzymać wysoki spadek, możesz wygrać na loterii. I choć co prawda czynników tych jest wiele, to istnieją takie, które są kluczowe do osiągania sukcesów krok po kroku. Pomyśl - co z tego, że otrzymasz spadek i przez chwilę ludzie myślą że ci się powodzi? Jeżeli po roku twoja sytuacja finansowa będzie w opłakanym stanie a ty sam w dołku psychicznym, to nie można mówić o sukcesie. Gdyż tak na prawdę osiąganie sukcesów krok po kroku to styl życia. Aby jednak móc takie życie prowadzić, trzeba przyjrzeć się kluczowym czynnikom, które odróżniają ludzi żyjących na własną zgubę od osób wartościowych, zdolnych do poświęceń i solidnej pracy.

W kontekście prowadzenia wartościowego życia często mówi się o motywacji pomagającej rozpocząć nowe zadania. To prawda że dobry początek jest ważny i motywacja jest tu bardzo pomocna. Jednak ostatecznie dla końcowego efektu nie liczy się początek, lecz umiejętność doprowadzania każdego projektu do końca. Tak, ta cecha rozdziela ludzi zdolnych od skutecznych. A w życiu liczy się właśnie skuteczność działań. Doprowadzanie do końca, to cecha niezmiernie ważna i absolutnie niezbędna dla każdego, kto chce radykalnie zmienić swoje życie. Jest kształtowana już od dziecka.

Jeżeli na przykład miałeś dobry wzór w swoich rodzicach, bliskich, gdy widziałeś w ich działaniach konsekwentne dążenie do celu, skutecznie kończących poszczególne sprawy i zadania to najprawdopodobniej w dorosłym życiu będziesz skuteczniejszy od innych. Jeżeli natomiast w twoim rodzinnym domu sprawy i obowiązki leżały w stanie zawieszenia, ciągle o czymś się zapominało i w nieskończoność przekładało sprawy na później, to choćbyś był zdolny i miał kupę pomysłów, to będzie ci trudno wykazać się skutecznością w pracy i życiu osobistym.

Może więc teraz pomyślisz sobie: -no to miałem szczęście albo: -miałem pecha przychodząc na świat w tej właśnie rodzinie...? Pamiętaj jednak że życie nie polega na bezmyślnych zrządzeniach losu. Każdy z nas mając rozum i świadomość może przezwyciężać własne ograniczenia, które tylko z pozoru wyglądają strasznie. Umiejętności doprowadzania spraw do końca można się nauczyć. I nieważne z jakiej rodziny pochodzisz. Z drugiej strony, jeżeli nawet miałeś super wzorce, jeżeli w pracy i życiu osobistym doskonale się sprawdzasz, to możesz wciąż rozwijać tę super cechę. Jest wiele osób rozpoczynających świetne i wartościowe projekty, jednak czy wszyscy oni mogą poszczycić się gotowym efektem swoich działań?

Jest wielu pisarzy chcących napisać świetną powieść, już nawet mają pomysł i pierwsze rozdziały, jednak ich dzieła nigdy nie ujrzą światła dziennego. Czy to nie smutne? Jest wiele wartościowych projektów i wspaniałych pomysłów a nic o nich nie wiemy i nie możemy korzystać z ich wartości, gdyż twórcom owych dzieł zabrakło parę kropel umiejętności doprowadzania rzeczy do końca. Może warto przyjrzeć się ostatnim miesiącom swego życia i pracy. Zapytaj siebie: co ważnego zacząłem i odłożyłem na bok, a co czeka na skończenie? Może na tych niedokończonych sprawach warto zacząć uczyć się tej sztuki kończenia, zanim przyjdą jeszcze poważniejsze prace i zadania?

sobota, 25 marca 2017

Mądry Polak po szkole?


Wyobraź sobie, że jedziesz autem, jest niemiłosiernie ślisko i nagle bez żadnych ceregieli wychodzi ci na jezdnię pieszy, patrząc na ciebie jak na pirata drogowego. Wciskasz hamulec, ale samochód zachowuje się jak baletnica na lodzie. Gdy opanowujesz sytuację, krzyczysz: czy on myśli, że zatrzymam się w miejscu w taką pogodę? Co za buc!

Jeżeli wtedy błyskawicznie sobie uświadomisz, że budzi się w tobie złość, która możne przerodzić się we wściekłość, to masz duże szanse na zapanowanie nad sobą. Natomiast jeżeli dasz się porwać emocji, to zrealizujesz scenariusz często pojawiający się w naszym społeczeństwie - napad wściekłości i czyny, których potem wstyd. Czyli mądry Polak po szkodzie.

Często słyszymy, że sukces życiowy zależny jest od tzw. wysokiego ilorazu inteligencji. Czy jednak to prawda?

Badania dowodzą jednoznacznie, iż nie tak rzadko osoby o najwyższym ilorazie inteligencji pracują dla osób ledwie dociągających do przeciętnej. Czy to nie ironia losu? Okazuje się jednak że wysoki poziom inteligencji nie jest tak ważny, jak praktyczna umiejętność radzenia sobie z własnymi i innych emocjami. Osoby dobrze radzące sobie w sytuacjach personalnych osiągają wyśmienite efekty, jeżeli chodzi o szeroko pojęty sukces. Dobra informacja jest taka, że umiejętności tych można się nauczyć w każdym wieku.

Podstawą w tej ważnej dziedzinie jest znajomość własnych emocji. Oznacza to umiejętność wyodrębnienia i nazwania tego, co dzieje się w świecie uczuć w momencie zaistnienia zdarzenia, które jej wywołało.

Ci, którzy wiedzą co tak naprawdę czują, podejmują lepsze decyzje życiowe, takie jak: kogo poślubić, jaki zdobyć zawód, czy gdzie zamieszkać. Jeżeli nie nauczyłeś się uświadamiać sobie swoich własnych uczuć, wystawiasz się na łaskę i niełaskę ich kaprysów.

Samoświadomość własnych uczuć pozwoli ci zapanować nad nimi. Kierowanie emocjami pozwoli ci na przykład szybko otrząsnąć się ze smutku czy złości. Wszystko po to, by emocje pomagały nam osiągać ważne cele życiowe na każdej płaszczyźnie. Jeżeli chcesz, by twoje życie było szczęśliwe, to musisz spełnić wiele warunków. Niektórzy wkładają wiele trudu w to, by zdobyć lepszą pracę, która sprawia im satysfakcję, zdobyć dobrego partnera życiowego, wyrobić w sobie konsekwencje w działaniu i charakter. By to zdobyć, niezbędnym jest świadome zaangażowanie emocji w pracę nad osiągnięciem tych celów. Jeżeli pozytywne emocje pchają cię do tego, co chcesz osiągnąć, a negatywne odpychają od tego, co chce cię zniszczyć, to w krótkim czasie osiągniesz sukces. Umiejąc rozpoznawać i kontrolować emocje u siebie będziesz łatwiej rozpoznawał je u innych. Rodzi to emocjonalna świadomość społeczną, która leży u podstaw sukcesów zawodowych i personalnych. Jeżeli umiesz rozpoznawać i kierować emocjami innych
szybko nawiążesz dobre relacje w środowisku. Oczywiście są ludzie, którzy na przykład podczas pożaru budynku zapanują nad swoim lękiem, jednak nie będą w stanie pomóc w tym innym. Ważne jednak jest to, że umysł ludzki jest w tym względzie plastyczny i umiejętności tego typu można rozwijać w każdym wieku.

Ostatnio widziałem koszulkę z bardzo interesującym napisem. Brzmiał on: mądry polak po szkole. Faktycznie nierzadko osoby mające marne oceny w szkole, w życiu osiągały sukces nie tylko na płaszczyźnie zawodowej. Natomiast prymusi z wysokim IQ kończyli w sposób niezbyt godny pozazdroszczenia. Znajomość własnych emocji, umiejętność ich kierowania, motywowania się oraz rozpoznawanie i kierowanie nimi u innych, to podstawa do zdobywania lepszego życia.

czwartek, 23 marca 2017

Ty nadajesz kierunek



Co czujesz w deszczowy dzień gdy w ciszy patrzysz na szybę okna opływającą kroplami? Może zamyślenie, być może zadumę a może po prostu nic. Po prostu...nic. A przecież to nasze myśli wpływają na stan umysłu. Wtedy też postrzegamy rzeczy przez ten stan. 

Pomyśl co by się stało, gdyby nauczyłbyś się w każdej sytuacji umieć dostrzegać piękno, dobro i harmonię tego, co cię otacza i jest po części w tobie samym? Ile setek a może i tysięcy pozytywnych fal myślowych przetoczyło by się przez ciebie, dając siłę i motywację do coraz większych osiągnięć...Pomyśl czy nie byłoby to przecudowne i jednocześnie takie proste? O ile dalece świat byłby inny, gdyby ludzie przyjęli takie patrzenie na rzeczywistość za swoje własne? 

Dobro rodzi dobro, miłość rodzi miłość, harmonia – harmonię... Chcę byś zrozumiał że można patrzeć na krople deszczu na szybie i rozmyślać o swoich bólach czy smutkach lub po prostu wpadać w melancholijno-depresyjny nastrój. Można również wydobyć i wpatrywać się w piękno padających kropel deszczu, dostrzegać to dobro wody ciesząc się jej istnieniem. Piękno chwili zachwyca, jeżeli tylko odpowiednio patrzysz. Przez to wszystko chcę ci przekazać, iż to od ciebie zależy w jakim stanie umysłu się znajdujesz

Jeżeli pomyślisz że świat wokół ciebie jest szary, smutny i niesprawiedliwy, to tak się poczujesz; szaro, smutno i bez chęci do życia. Lecz jeżeli nauczysz się dostrzegać piękno i dobro w każdej sytuacji życiowej, to będziesz skupiać w sobie energię, którą będziesz emanował i która będzie dawać ci siły do spełniania swoich marzeń i zamierzeń... Otwórz oczy, rozejrzyj się, nie bądź egoistą. Zobacz świat inaczej, lepiej. Ten świat naprawdę jest harmonijny, dobry i piękny. I coś z tego istnieje w tobie. Rozwijaj to.

niedziela, 11 stycznia 2015

Znowu pobożne życzenia?



Niedawno rozpoczął się Nowy Rok. Większość z nas jak co roku stara się podjąć tzw. noworoczne postanowienia. Ile z tego wszystkiego udaje się nam zrealizować, Bóg raczy wiedzieć. Ostatnio podczas rozmowy ze swoim znajomym zapytałem go o jego postanowienia, na co on z oburzeniem odpowiedział, że nie bawi się w takie rzeczy, gdyż dla niego Nowy Rok rozpoczyna się codziennie rano, kiedy otwiera oczy. Hmm myślę że to ciekawa perspektywa i technika znacznie silniejsza niż tzw. noworoczne postanowienia.
Wracając jednak do tematu, kilka dni temu przypomniał mi się jeden z ciekawszych cytatów jednego z brytyjskich pisarzy. Brzmi on następująco: Nic nie jest w stanie oprzeć się woli człowieka, który w dążeniu do celu gotów jest zaryzykować własne istnienie. Cytat ten natchnął mnie po raz kolejny do przemyśleń na temat sił drzemiących w każdym z nas. Naprawdę niesamowite jest to, że jeszcze sami jako ludzkość nie odkryliśmy wielu naszych możliwości. Być może kiedyś będziemy w stanie leczyć się sami, siłą własnego umysłu i podświadomości? Swoją drogą - ciekawe co na to branża farmaceutyczna...
Jeżeli styczeń można nazwać miesiącem podejmowania decyzji, to z drugiej strony słowo to w jakiś sposób się po prostu zdezaktualizowało. Używamy go często w sposób niezobowiązujący, bardziej życzeniowy, coś w stylu: chciałbym żeby to i to...  albo: fajnie by było gdyby mi się udało to i tamto...W ten sposób rozpoczynamy kolejny raz pisać swoją osobistą listę pobożnych życzeń.

Natomiast słowo DECYZJA, oznacza radykalne poświęcenie się osiąganiu konkretnego celu i odcięcie się od wszelkich innych możliwości. Innymi słowy, podejmując konkretną decyzję nie dajesz sobie jakiegokolwiek innego wyboru. Co ciekawe po podjęciu prawdziwej decyzji, nawet gdy była ona trudna, zazwyczaj odczuwamy ulgę i spokój. Znika dylemat osła, i idziemy dalej.
Warto zatrzymać się nieco nad tym tematem, gdyż podejmowane przez nas decyzje mają ogromny wpływ na naszą przyszłość. Mało tego, można powiedzieć że decyzje podjęte i te zaniechane tworzą naszą przyszłość.
Ważna wskazówka, czyli jak podejmować lepsze decyzje? Otóż aby podejmować lepsze dla nas decyzje, należy je podejmować częściej oraz za każdym razem wyciągać wnioski. To tak, jak z ćwiczeniem na siłowni - liczy się ilość poprawnie wykonanych powtórzeń i nim się obejrzysz potrafisz już udźwignąć kilkukrotnie większy ciężar, niż jakiś czas temu. Życzę nam wszystkim podejmowania prawdziwych decyzji oraz tego, byśmy potrafili dźwigać z łatwością coraz większą odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Nie jesteśmy sami, dlatego pamiętajmy że: gdy się czemuś prawdziwie poświęcamy, wspiera nas Opatrzność (Johann Wolfgang Goethe)

 

wtorek, 28 października 2014

Działaj albo giń!



Nie sposób nie zgodzić się z francuskim filozofem Paulem Holbachem który kiedyś napisał że: Aby być szczęśliwym, trzeba pragnąć, działać i pracować ponieważ życie polega na działaniu.Tytuł dzisiejszego posta jest nie mniej radykalny w swym wydźwięku niż faktyczna sytuacja.
Wiele dziś mówi się o szczęściu. Pieniądze same w sobie ustępują miejsca przeżywaniu swego życia w sposób dający satysfakcje. Szczęście staje się towarem bardzo pożądanym.

Skoro tak to w pierwszym rzędzie ciśnie się do głowy proste pytanie. Dlaczego niektórzy są bardziej szczęśliwi od innych? Lub inaczej: dlaczego niektórzy przeżywają długotrwałe poczucie siły, mocy i pogody ducha, podczas gdy inni wciąż od czegoś uciekają, przeżywają lęki i czują że ich życie to nieustanny kierat? Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, lecz my skupmy się na jednym ważnym mechanizmie. To mechanizm wewnętrznego nastawienia do własnej przyszłości. Ludzie którzy osiągają sukcesy na różnych polach swego życia, zazwyczaj sami je kształtują poprzez wyznaczanie celów i przystępowanie do działania. Robią to chociaż nikt ich o to nie prosi. Po prostu sami wpływają na wydarzenia i na swoje osiągnięcia. Zdobywając kolejne sukcesy kształtują w sobie silną osobowość i przeżywają poczucie mocy oraz panowania nad własnym losem. Ci natomiast którzy czują się uwikłani w życie, czekają na bieg wydarzeń pozostając biernymi. Ich życie kształtują sytuacje, pracodawcy, niezapłacone rachunki itp. 

Pomyśl- gdybyś miał miesiąc całkowicie wolnego czasu jak byś go wykorzystał? Niektórzy najnormalniej w świecie by go przepuścili przez palce, nie zdołali by przekonać się do zrobienia czegoś konstruktywnego. Inni natomiast nieproszeni przez nikogo - sami z siebie wykorzystali by ten miesiąc na coś, co mogło by uczynić ich życie jeszcze bardziej wartościowym.

Najciekawsze jest to, że angażując siebie w coś kreatywnego masz całkowitą wolność w wyborze celu i działania. To dlatego istnieją ludzie którzy robią to, co ich kręci, co ich interesuje. Dzieje się tak, ponieważ mieli wybór i z niego skorzystali. Gdy samodzielnie nie wybierasz w życiu tego co chcesz robić, co chcesz osiągać, to decydujesz tak naprawdę o tym by to inni wybierali ci co masz robić. I stąd niektórzy pracują tam gdzie nie chcą, ponieważ sytuacja ich zmusza do podejmowania tego, czego tak naprawdę nie chcą robić. To dlatego po latach życia okazuje się że nic nie osiągnęli, zostając ze stertą niezapłaconych rachunków. Tu zasady są jasne: albo dajesz się uwikłać w to czego nie chcesz, albo sam dokonujesz najlepszych dla siebie wyborów i przystępujesz do działania. Odkąd przeszły czasy niewolnictwa, każdy ma obowiązek aktywnie kształtować własne życie i wymagać od siebie choćby go o to nie proszono. Dlatego już teraz przeanalizuj swoje cele, pomyśl o swojej przyszłości i niezwłocznie przystąp do działania, skupiając się tylko na tym co istotne.

Zdobywco swego szczęścia:
-Zawsze aktywnie wybieraj to co dla ciebie najlepsze;
-Kontroluj listę swoich celi i dopisuj nowe pozycje;
-Czas przeznaczaj na rzeczy istotne;
-Działaj, działaj, działaj, ponieważ zdobywanie szczęście polega na działaniu.

Co spędza ci sen z powiek gdy myślisz o odchudzaniu?