
Jak można zarobić na sobie? W czasie gdy słyszymy słowo kryzys, poszukiwanie metod i sposobów zaoszczędzenia czy zarobienia dodatkowych środków wydaje się szczególnie cenne. Otóż jednym z nich jest zarobienie na sobie, jak to nazywam. Zasadniczo chyba każdy z nas wydaje pieniądze środki i energię, na niezbędne do życia produkty takie jak żywność, ubranie, mieszkanie. Jednak jakoś po weekendzie, po spotkaniu ze znajomymi, po jednym czy drugim wyjściu, zapas naszej gotówki się jakoś zmniejszył. Jak na tym zarobić? Najpierw poznać trzeba siebie i swoje dotychczasowe nawyki. Załóżmy że w sobotni poranek "wpadło" ci 50zł, natomiast wieczorem przeważnie wydajesz również około 50zł. Jeżeli w sobotni wieczór nie wydasz 50 zł zyskasz 50 zł zarobionych rano. Wychodzisz na zero. Gdy tylko wieczorem wydałbyś 50zł nie zarabiając nic podczas dnia, a tego nie zrobisz, zyskujesz na czysto 50zł. Możesz je zainwestować w coś innego, lub ustalić sobie walutę wirtualną, którą płacisz za swoja samodyscyplinę, niezbędną by cokolwiek osiągnąć. Natomiast gdy wbrew sobie nie wydasz dziś wieczór 50zł, to zyskujesz je wirtualnie. Oprócz środków finansowych zyskujesz dodatkowo parę godzin, które możesz przeznaczyć na działanie twórcze, rozwojowe, edukacyjne, duchowe. Wywalczony i ocalony sobotni stan trzeźwości można wykorzystać. Czas jest jedynym kapitałem jakim możemy dowolnie zarządzać, ale też jest i najcenniejszym kapitałem obok kapitału myślenia. To dzięki temu możesz zarobić więcej, gdy dysponujesz czasem i skupionym myśleniem. Tak więc jeżeli masz ustalone cele rozwoju swojego życia i wiesz czego chcesz to w ten prosty sposób przyspieszysz swoje osiągnięcie celów. Przez miesiąc oszczędzasz na samej sobocie ok. 200zł, i ok12-16 h, oraz zwiększasz poziom bezcennej samodyscypliny, oraz zyskujesz szansę na szybsze osiągnięcie swoich celów. Zostaje jeszcze kwestia znajomych...Życie to często nieustanne wybory, jeżeli zajmujesz się czymś, to czymś się nie zajmujesz. Na znajomych przyjdzie jeszcze czas... w kolejnych wpisach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz