Dobre nawyki żywieniowe mają wpływ na przeżywanie wiary i rozwój życia duchowego, bez których niemożliwe jest pogłębiania relacji z Bogiem i uwalnianie swoich możliwości. Giganci duchowi, mistycy, żyjący w różnych czasach i kulturach mieli jedną podobna im cechę. Nie folgowali swojemu podniebieniu i nie nadużywali pokarmu. Jest to ważne gdy pracujemy nad najgłębszą częścią swojego ja i relacją z Bogiem.
Dla mnie oznacza to, by nie kierować się przede wszystkim smakiem potraw, lecz ich jakością, składem i ilością. W dzisiejszych czasach lepiej korzystać z zasady: jedz mniej, ćwicz i módl się więcej ma swoje uzasadnienie. Nie chodzi o promowanie jakiejś szczególnej formy ascetyzmu, lecz o uporządkowanie swojego podejścia w stosunku do swoich nawyków żywieniowych, które mogą nam pomagać w rozwoju życia z Bogiem. Duża część naszych relacji z innymi budowana jest przy stole, i to również jest sztuką. Jeżeli masz dobrze ustawione nawyki żywieniowe w zasięgu twojej ręki jest dobre przeżywanie postu, który który ma niezwykły wpływ na pogłębianie swojego wnętrza i relacji z Bogiem.
Sam Jezus Chrystus rozpoczął swoją działalność od czterdziestodniowego postu przebywając na pustyni w Duchu Świętym. A potem używał pokarmu w ten sposób, by jak najlepiej funkcjonować aby głosić Słowo Boże i rozwijać relację z ludźmi. Dziś rynek oferuje nam mnóstwo produktów mówiąc: musisz tego spróbować. Kultura mówi: używaj, spożywaj, nie myśl. Jednak dopóki nie weźmiesz odpowiedzialności za siebie, nie wysilisz się by zdobyć nowe lepsze nawyki, jeżeli nie zdobędziesz się na kierowanie wartościami w swoim życiu, nie licz że osiągniesz coś innego, niż osiągałeś dotychczas. Ponieważ jeżeli robisz coś w ten sam sposób, otrzymujesz wciąż ten sam wynik.
Nie czekaj aż coś samo się zrobi: http://zacznij-dzialac.zlotemysli.pl/1127456,1/


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz